www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
Rycerze kryształowej komnaty - część 2
Minęły ledwie dwa dni i dwie noce, a nowy opat strzelecińskiego Zagonia, Jurek Wyrąbek, już popadł w niełaskę. Wraz z pierwszym kurem karawana składająca się z opactwa strzelecińskiego, rycerzy kryształowej oraz bursztynowej komnaty, wszelakich medyków i czarodziei wyruszyła do odległej krainy w celu poszukiwania „kamienia zdolności walecznych”, a także krucjaty zwycięstwa. Cały tabor załadowany został różnorakim sprzętem bitewnym - mieczami, halabardami, berdyszami, tarczami, kolczugami, hełmami z przyłbicami, rękawicami ćwiekowymi itd. Wszystko to jednak na nic. Wielkość cnót rycerskich Strzelecinian sprawdzić mieli w pokazowej bitwie rycerze z wielkopolanowskiego grodu grodzieckiego. I sprawdzili. Na domiar złego sprawdzili nader dokładnie. Kolejny raz tej wiosny rycerze kryształowej komnaty herbu Zagoń zostali w pokonanym polu. Nie wrócili jednak do Strzelecinia i wyruszyli w dalszą podróż, do osady, w której bez wścibskich pieśniarzy ludowych mogliby podszkolić swe umiejętności i przygotować się bitwy z bardzo zgraną drużyną rycerską z grodu Krakusa.
Przed dotarciem do obozowiska szkoleniowego rycerze ze Strzelecina stoczyć mieli pierwszy pod wodzą Jurka Wyrąbka pojedynek w ramach Pucharu Polanowa, z rycerzami drugiej kategorii z miasta włókniarzy i szwaczek. Starcie to podnieść miało morale naszych rycerzy i dać odpowiedź na parę pytań nowemu opatowi strzelicińskiemu. Zmienił on ustawienie bitewne naszej drużyny rycerskiej, dokonał rotacji w przynależności do komnaty kryształowej i... wymyślił proch. A właściwie nie proch, bo ten przed wieloma laty wymyślili Zawielkomurzanie, a sposób na sukces. Rycerze kryształowej komnaty herbu Zagoń odnieśli, oczekiwane od dawna, zwycięstwo. Poprawiło to w sposób zdecydowany nastroje w obrębie kryształowej sali i sprawiło, że nasi rycerzy, przynajmniej na razie, nie będą nazywani cudakami i nieudacznikami bojowymi. Udali się więc w dalszą podróż, ku obozowisku szkoleniowemu, w nieco lepszych nastrojach. Niespodziankę naszym rycerzom postanowił sprawić również król Zagonia, Lens Splendor. W nagrodę za wygraną bitwę, ofiarował naszym wojownikom trzy kopy jaj strusich, pół świniaka, dwa worki cukru bułgarskiego i dwa wiadra mleka koziego. Największą radość królewski prezent sprawił, powracającemu do kryształowej komnaty, defenderowi - Amadeo Wolfowi, który jest znanym smakoszem jajecznicy i placków z koziego mleka.
Tymczasem, równolegle z wydarzeniami w mieście włókniarzy i szwaczek, nastąpiła zmiana w życiu byłego opata Zagonia, który został mianowany na to stanowisko w brunatnokamiennej krainie. Mariano Kuraisiano, bo o nim mowa, jest rodowitym Strzelcinianinem, o łagodnym sposobie bycia i wielkim sercu, przez co jest szanowaną w Strzelecinie personą. Szanowany jest również za wieloletnią pracę, zarówno rycerską, jak i opacką w Zgoniu Strzelecin. Nie dane mu jednak było dokończyć swej misji w rodzinnym grodzie, gdyż, wraz z przybyciem nowego króla – Lensa Splendora, został zastąpiony przez Malwina Mikulasa, którego zresztą też już w Strzelecinie nie ma. Szybkie zmiany opatów są w Królestwie Polanowskim bardzo częste. Zobaczymy więc ile wytrzyma obecny opat Zagonia - Jurek Wyrąbek, którego praca czeka bardzo trudna, a prawdopodobieństwo porażki duże, szczególnie, że dużymi krokami zbliża się walka z rycerzami z grodu Krakusa... c.d.n.

Autor: Michał Fit
Data: sobota, 14 września 2002 r., godz: 00:00



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności