www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
Kończ waść, wstydu oszczędź
Kiedy w trzeciej minucie wiosennego pojedynku z Lechem Poznań do bramki rywala trafił Marcin Robak, cały stadion oszalał ze szczęścia. Nikt się wówczas nie spodziewał, że był to początek końca marzeń o silnej Pogoni, grającej w grupie mistrzowskiej.

Po wtorkowym meczu przeciwko Zawiszy nikt chyba nie ma już wątpliwości, że czas Jana Kociana w Pogoni już się skończył. I nie chodzi tu nawet o wynik, bo podopieczni Mariusza Rumaka wiosną punktów pozbawili m.in. Lecha Poznań czy Wisły Kraków. Ważny jest styl, a w zasadzie go brak. Co tydzień na boiskach Ekstraklasy oglądamy zespół bezradny i chaotyczny, bez jakiegokolwiek pomysłu na grę. Drużyna, która trenuje ze sobą w niezmienionym składzie od kilku miesięcy, wygląda jak skrzyknięta na biegu grupa chłopaków z orlika.

Nic więc dziwnego, że kibice z rozrzewnieniem wspominają erę Dariusza Wdowczyka. Zespół sprzed roku oglądało się bowiem z przyjemnością, a niepowtarzalny styl zachwycał nawet neutralnych obserwatorów. Zdarzały się błędy, wpadki, a nawet długie serie bez zwycięstwa. Ale przynajmniej nikt nie miał ochoty w przerwie wyjść ze stadionu lub wyłączyć telewizora.
Czym Dariusz Wdowczyk jeszcze zyskał sobie szacunek kibiców? Ogromną charyzmą, którą piłkarze czuli w stosunku do szkoleniowca. Ogromne umiejętności trenerskie na nic się bowiem zdadzą, jeśli nie potrafi się zarządzać szatnią. Pokazuje to praca duetu Kocian - Fornalak, który bawi się z piłkarzami w dobrego i złego policjanta. Słowacki szkoleniowiec podczas treningów z typową dla siebie flegmą snuje się po boisku, a w trakcie meczu bezradnie patrzy na poczynania swoich piłkarzy. Jego asystent z kolei trzyma się starej śląskiej szkoły - bez soczystej kur… trening jest nieważny. W taki sposób ciężko zbudować sobie autorytet.

Od spadku Pogoni do IV ligi minie niedługo osiem lat. Przez ten czas w Szczecinie pojawiło się dziesięciu szkoleniowców, którzy z różnymi sukcesami prowadzili zespół na różnych szczeblach rozgrywkowych. Z ręką na sercu i pełną wiarą w swoje słowa mogę stwierdzić: przez ostatnie osiem lat Pogoń nie miała gorszego trenera. Popularne swego czasu wśród kibiców hasło „Sasal słaby trener” brzmi groteskowo, gdy porówna się styl ówczesnej Pogoni do tego, co zespół prezentuje w obecnych rozgrywkach.

Czy Jana Kociana trzeba zwolnić? Cytując Jana Tomaszewskiego: „Jego nie można zwolnić, jego trzeba … dyscyplinarnie”. Każdy kolejny mecz bowiem do kolejne stracone punkty i coraz mniejsza przewaga nad strefą spadkową. Gdyby podział punktów nastąpił dzisiaj, ostatni w tabeli Zawisza traciłby do Pogoni zaledwie trzy oczka. A to i tak wariant optymistyczny, bo Pogoń czekają jeszcze starcia z Jagiellonią, Górnikiem i Legią, które najprawdopodobniej zakończą się klęską.

Terminarz Ekstraklasy sprawił jednak, że duet Kocian - Fornalak dostanie od prezesów klubu jeszcze jedną szansę. Decyzja o zmianie szkoleniowca na trzy dni przed kolejnym meczem została bowiem uznana za lekkomyślną. Obecny sztab szkoleniowy w sobotę po raz drugi zagra więc o życie. Przeciwko GKS-owi Bełchatów Kocian urwał się ze stryczka. Oby tym razem dosięgnęła go ręka sprawiedliwości. Po raz pierwszy życzę ukochanemu klubowi porażki bo wiem, że to jedyna droga ku lepszej przyszłości.

Autor: Grzegorz Lemański
Data: środa, 8 kwietnia 2015 r., godz: 00:00
Źródło: PogonOnline.pl



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności