www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
O co chodzi prezesowi Mroczkowi?
Dobra mina do złej gry?
 - Zwracamy się do Pana o kolejne wsparcie dla Klubu, znacznie przekraczające kwoty zapisane w budżecie Miasta apelował do prezydenta Krzystka, prezes Mroczek.
Uzasadniając prośbę o kolejne dofinansowanie klubu z budżetu miasta prezes Pogoni mówi o analizach stanu finansowego klubu, z których wynika, że bez wsparcia miasta klubowy budżet nie zbilansuje się na poziomie, który pozwalałby na sprawne i prawidłowe funkcjonowanie klubu. Co więcej, wsparcie miasta potrzebne byłby nie tylko w tym roku, ale w perspektywie kolejnych kilku lat.
 - Dlatego apeluję w imieniu władz Pogoni, jak i wszystkich osób i podmiotów związanych z jedynym ekstraklasowym klubem piłkarskim Miasta i regionu o udzielenie dodatkowej pomocy finansowej, zarówno w tym roku, jak i w kolejnych latachpisał w swoim apelu prezes Pogoni.
Kibice szybko przypomnieli sobie słowa prezesa, z wywiadu udzielonego klubowej telewizji pod koniec ubiegłego roku.
 - Jesteśmy dumni z tego, że udaje nam się prowadzić Pogoń tak, że nie przynosi strat, że udało nam się doprowadzić do sytuacji, w której możemy powiedzieć, że budżet Pogoni jest zbilansowany po stronie przychodów i kosztówmówił w rozmowie z rzecznikiem prasowym prezes Mroczek.
Rozmowę na klubowym kanale YouTube zamieszczono 25 grudnia ubiegłego roku. Na początku kwietnia prezes Pogoni w swoim apelu pisze, że: różnica między przychodami a kosztami rośnie, stwarzając coraz większy problem dla, choćby w miarę, normalnego funkcjonowania Klubu. W tej samej rozmowie prezes Pogoni zapewniał:
 - Mimo, że należmy do tej grupy klubów, które nie  mają wielkich budżetów, to jestem przekonany, że z punktu widzenia organizacyjnego, „takiego podejścia zarządczego”, to wiele z nich – nie chcę powiedzieć bijemy na głowę – jesteśmy od nich zdecydowanie lepsi.
Pod koniec roku budżet klubu był zbilansowany. Na początku kwietnia różnica pomiędzy przychodami, a kosztami stanowi problem dla funkcjonowania klubu. Co stało się na przestrzeni trzech miesięcy, że opinie prezentowane przez Jarosława Mroczka są tak odmienne? Problem pojawił się w tym roku, czy już w grudniu prezes Mroczek robił dobrą minę do złej gry?
Przypomnijmy jeszcze, że w czerwcu ubiegłego roku prezes Pogoni także prosił lokalne władze o pieniądze. Wtedy chodziło o „wyjątkowo, w dwóch, trzech najbliższych miesiącach, w wysokości ok. 3 mln zł” – jak napisał Jarosław Mroczek w apelu „Do przyjaciół polityków”.
Sytuacja klubu raz jest dobra, a raz do normalnego funkcjonowania potrzeba milionów.

Nie gryź ręki która cię karmi
Zaistniałą sytuację można przedstawiać jako prośbę zarządu Pogoni do władz Miasta. Jednak sprawa wygląda nieco inaczej, gdy zostanie przedstawiona jako prośba prezesa Mroczka do prezydenta Krzystka. Relacje tych dwóch Panów są nienajlepsze – tym samym współpraca na linii Pogoń – Miasto również do wzorowych nie należy.
Zarząd Pogoni niepotrzebnie zaangażował się w politykę podczas wyborów samorządowych w 2010 roku. Polityczne rozgrywki uderzające w Krzystka i jawne opowiedzenie się za jego kontrkandydatem Arkadiuszem Litwińskim nie przyniosły nic dobrego. Zarząd Pogoni postawił na niewłaściwego konia. Mocno krytykowany prezydent Miasta pozostał na swoim stanowisku, a kandydat popierany przez zarząd klubu przegrał i w niewielki sposób mógł „pomagać” Pogoni.
Nie chodzi o popieranie prezydenta Krzystka, który w kwestii budowy stadionu skrzywdził wszystkich sympatyków Pogoni i nie zrealizował wyborczych obietnic. Chodzi o to, że zarząd Klubu powinien unikać brania udziału w politycznych gierkach i utrzymać profesjonalne relacje z miastem i jego włodarzami, bowiem to miasto w dużej mierze finansuje działalność klubu, a decyzje jak duże będzie to wsparcie podejmują urzędnicy, który pamiętają słowa, jakie padały podczas wyborczej kampanii.
Tym bardziej, że klubowa nagonka nie skończyła się po wyborach…

Interes ludzi wiąże, interes ludzi rozrywa

Pogoń to ponadczasowa wartość, tradycja i historia, wokół której od lat gromadzą się kibice. Jednak dziś Pogoń to także biznes. To także spółka akcyjna zarządzana zgodnie z zasadami biznesu i rynku. Także Jarosław Mroczek „wchodził” do Pogoni jako prezes jednej z bogatszych firm w regionie.
Ciekawa jest rozbieżność poglądów Jarosława Mroczka jako biznesmena i jako prezesa Pogoni.
Kilka tygodniu temu w jednym ze szczecińskich hoteli odbyła się publiczna debata z przedstawicielami polityków i ludzi biznesu. Tych pierwszych reprezentowali min. prezydent Szczecina Piotr Krzystek czy marszałek Olgierd Geblewicz. Wśród tych drugich znalazł się prezes Mroczek.
 - Prosiłbym jako biznesmen, błagam was – nie pomagajcie nam! My sobie świetnie poradzimy. Stwórzcie nam warunki, jak my was o to poprosimy. Sami nic nie wymyślajcie. My to zrobimy lepiej, bo z tego żyjemy, tego się uczyliśmy i to potrafimy zrobić, bo jeśli mamy dobre wyniki czy zyski, to znaczy, że robimy to dobrzezwrócił się do polityków Jarosław Mroczek.
Tymczasem jako prezes Pogoni Jarosław Mroczek często prosi w swoich apelach o wsparcie właśnie polityków.

O co więc chodzi prezesowi Mroczkowi? Budżet klubu raz jest zbilansowany, raz nie. Czasem prezydent Krzystek jest obiektem krytyki, czasem adresatem apelu o pomoc finansową. Można się pogubić.

Autor: Dariusz Śliwiński
Data: środa, 10 kwietnia 2013 r., godz: 00:00
Źródło: PogonOnline.pl



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności