www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
Mamy lidera... ?
Już dawno na naszym stadionie nie śpiewaliśmy tej jakże radosnej pieśni (W ubiegłym sezonie nie było o tym mowy...).
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy (a tym bardziej w Szczecinie) więc w drugiej kolejce spadliśmy o oczko niżej, choć i ta lokata daje nam powody do dumy i radości, obyśmy mieli je jak najdłużej.

Drugie miejsce miejsce po dwóch meczach zadowala, napawa optymizmem lecz tez zaskakuje, tym bardziej w porównaniu do dziewiątej lokaty w ubiegłym sezonie.

Jak było?

Sezon ten nie był udany dla Pogoni (stać nas było na więcej) to i tak wśród beniaminków nie wypadliśmy najgorzej. Zagłębie Lubin zajęło 12 lokatę, ale za to cracovia wylądowała wysoko (może za wysoko?) bo aż na piątym miejscu. Drużyna która po awansie z trzeciej ligi a później awansuje (po barażach) i plasuje się w czołówce ekstraklasy, drużyna która była wtedy słabsza (no może równa Pogoni)...skąd ta różnica?
Przyczyn jest wiele, ze strony krakowskiego klubu nie popełniono błędów; nie zmieniano trenera, nie pozbywano się dobrych piłkarzy czy po prostu dokonywano wzmocnień. Czy gdyby do Szczecina nie zawitał nieznany pan Malura (jak się później okazało nie był dobrym trenerem i zniweczył to co wypracował Baniak - wolę walki, pomysły na akcje itd.) czy później Panik (u którego "obrona" miała wolne a jeśli pojawiały się akcje defensywne to przypominały one czeski film) lecz trwał on dumnie na ławce trenerskiej dopóki nie załamał się biedaczek z powodu nas-kibiców, gdyby nie pozbyto się Olgierda Moskalewicza i Krzysztofa Pilarza, czy wcześniej Bogusia Wyparły, a dokonano wzmocnień a nie sprowadzano nie potrzebnych zawodników jak Kuchar czy Poledica, drogich aczkolwiek chyba leniwych piłkarzy jak Adriano czy innych zawodników którzy mieli tworzyć najmocniejszy atak w Polsce, czy wtedy nie było by lepiej? Gdybanie nic nam nie pomoże, popełniono błędy - trudno. Postawiono wysokie cele które tylko rozbudziły nadzieje, upadek z wysoka boli bardziej.

Jak będzie?
Na szczęście tych błędów nie popełniono ich teraz. Milar i Edi na pewno wzmocnili skład Pogoni, odeszli co którzy nie spełniali pokładanych w nich nadziei.
Do sezonu przystąpiliśmy już be zawirowań na stanowisku pierwszego trenera, okres przygotowawczy wypełniły nam mecze pucharu Intertoto, które z perspektywy czasu możemy uznać za swojego rodzaju mecze sparingowe (na których można było jeszcze zarobić - a może trzeba będzie dopłacić), które dały piłkarzom trochę doświadczenia i ogrania.
Nowi zawodnicy w drużynie Portowców, choć grali krótko i nie pokazali wszystkich swoich możliwości to już wiemy ze nie możemy się spodziewać kogoś na miarę np. Ediego.

Powoli kształtuje nam się drużyna godna tytułu mistrza Polski i jest w stanie o niego walczyć.
Mamy dwóch dobrych bramkarzy, Bartosz Fabiniak jest w stanie zagrozić Peskoviczowi i wywalczyć miejsce w podstawowej jednestace.
Obrona spisuje się całkiem nieźle, czasami szwankuje ale i tak jest o wiele lepiej.
Pomoc-mamy świetnego Grzelaka, Batatę, Kaźmierczaka, Bugaja, są oni w stanie wywalczyć piłkę i szybkimi podaniami uruchomić duet Milar - Edi który stworzy zagrożenie pod bramką. Oczywiście mocne strzały Kazimierczaka czy akcje Grzelaka również zasługują na uwagę.
Póki co cieszmy się z dobrej dyspozycji portowej jedenastki, jest dobrze oby było lepiej.
Wcześniej Pogoni brakowało szybkości na boisku w meczu z Wisłą Płock nie było już tego widać. W tym meczu świetnie spisał się nasz atak (Edi, Milar), na uwagę zasługuję także Rafał Grzelak który przyczynił do zdobycia się drugiej bramki wywalczając piłkę i podając ją do Ediego. Świetnie spisał się Bartosz Fabiniak i obrona kierowana przez kapitana Julcimara.

W meczu z Zagłębiem Lubin straciliśmy bramkę po utracie piłki w środku boiska i błędzie obrony. Po raz kolejny świetny mecz zagrał R.Grzelak który sam miał kilka okazji po pokonania bramkarza gospodarzy, a także świetnie spisał się jako pomocnik. Do udanych ten mecz zaliczyć może także Edi i Milar, choć temu drugiemu brakowało skuteczności.
Kilka podań i niecelny strzał na bramkę czyli to zaprezentował Elokan to za mało.

Lecz nie popadajmy w euforię kilka słów krytyki na pewno nie zaszkodzi.
Boris Peskovic zawalił kilka bramek ale nie jest tak źle. Ostatnio zwiedza coraz to większe połacie boiska i czasami nie ma go tam gdzie jest potrzebny. Jego pozycja znacznie osłabła i być może będzie musiał walczyć o pierwszy skład.

Claudio Milar - strzela bramki i to powinno wystarczyć jednak zmienił się na niekorzyść. W Brazylii jest półbogiem, a u nas dobrym napastnikiem, jednak niezależnie od popularności na boisku zachowuje się niczym gwiazda, zamiast wykańczać akcje wypracowane przez resztę drużyny - on "pada" gdy poczuje oddech rywala na plecach, po samotnym rajdzie przez pół boiska kiwa trzech obrońców a następnie kiwa samego siebie i o dziwo przegrywa.

Przemysław Kaźmierczak - stwarza zagrożenie swoimi silnymi lecz nieprecyzyjnymi strzałami, potrzeba mu więcej ogłady, siła jest jego atutem lecz niech popracuje nad techniką.

Tak więc wysokie miejsce w tabeli zawdzięczamy nie tylko Portowcom lecz także słabej dyspozycji Legii, Groclinu czy drużyny z Wronek.

Autor: Dariusz Śliwiński
Data: poniedziałek, 1 sierpnia 2005 r., godz: 00:00
Źródło: własne



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności