www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
Komentarze kibiców w sprawie konfliktu na linii klub - Olgierd Moskalewicz
Publikujemy na łamach naszego serwisu kilka najciekawszych komentarzy kibiców, którzy wyrazili swoją opinię na temat konfliktu na linii klub - Olgierd Moskalewicz. 
Wciąż czekamy na Wasze głosy w tej sprawie.
Nasz adres: [email protected]

Nic na huraaa !!
Niestety po raz kolejny dochodzi do spięć na linii klub - kibice. Tak należy patrzeć na tą sprawę, ponieważ to właśnie kibicowska strona (w postaci on-line i v.pl) jak zwykle dała znać, że chce mieć wpływ na decyzje zarządu klubu. Po raz kolejny powstają z tego komplikacje a cała sprawa urastać zaczyna do rozmiarów skandalu i sensacji.
Fakt - jestem kibicem Dumy Pomorza nie od dziś i chciałby widzieć Moskalewicza we wiosennym składzie Portowców. Nie wieżę również jakoby pan Moskalewicz nie mogąc wynegocjować warunków umowy "sterował" akcją listu poparcia - bo niby, po co - nie od dziś wiadomo, że tego typu akcje wpływają na właścicieli klubu jak płachta na byka. I tu właśnie tkwi sedno sprawy oraz cały problem. Kibice powinni mieć prawo do demonstrowania swoich opinii pod warunkiem, że są to opinie większości i nie uderzają w dobre funkcjonowanie klubu. Zarząd natomiast istnieje po to, aby podejmować decyzje - kto ma grać, a kto nie oraz ile, komu płacić.
W mojej opinii konflikt Moskalewicza z klubem nie jest podyktowany wyłącznie sprawami kontraktu - być może jest jeszcze jakiś inny powód, o którym nie wiemy. Ale to już nie jest tak naprawdę nasza sprawa - jako kibic oczekuję od Pogoni zwycięstw i walki do końca. Reszta nie należy do mnie, chociaż osobiście wśród piłkarzy mam swoich faworytów - zapewne jak każdy z nas.
Dlatego apeluję - nic na hura. Niech każdy zajmie się swoja rolą. Potrzeba spokoju piłkarzom przed rundą wiosenną, a nam wcale nie potrzeba nerwów i niepokojów - chciałbym w spokoju oczekiwać na pierwszy mecz wiedząc, że wszystko idzie tak jak należy.
Panu Moskalewiczowi życzę dużo szczęścia i powodzenia, zarządowi wyłącznie mądrych i przemyślanych decyzji, a nam wszystkim Mistrzostwa Polski. Do zobaczenia na meczu.
Pozdrawiam
Pietrek


Nie ubliżając Moskalewiczowi przypuszczam, że nie jest On znowu takim politykiem, który pociągnie za sobą tłumy.
To Pan Ptak manipuluje i kombinuje - jak zarobić!
O.K. jest biznesmenem, ale w Polsce futbol jeszcze kilka lat nie przyniesie dochodów. Niech Pan się obudzi w szarej polskiej rzeczywistości.
Natomiast Moskalewicz, Dalke, .... to są straty nieodwracalne. Zastanów się Pan nad tym, co wyprawiasz? Może po Piotrkovii i Pogoni przeniesie się Pan do BANIKA
OSTRAWA!?!?!?!?! To przecież tylko pieniądze! Życzę powodzenia
w śmiesznych posunięciach, a rywale się cieszą.
Pozdrawiam!
Kibic POGONI z Nowego Dworu Mazowieckiego.

Witam!!!
Na początku chciałbym zaznaczyć, iż moją opinia dotyczącą tego, co się dzieje obecnie w klubie nikt nie steruje. Szczerze mówiąc jestem pełen obaw pisząc do Was, czy aby moja opinia nie zaważy na dalszej polityce Antoniego Ptaka dotyczącej Pogoni. Nie po raz pierwszy mamy do czynienia z lekceważeniem ludzi, dla których liczy się jedynie dobro klubu. Łatwość, z jaką można narazić się panu Ptakowi przechodzi wszelkie granice, wystarczy przypomnieć sytuację, gdy groził opuszczeniem Szczecina ze względu na nieprzychylną atmosferę. Dlatego obawiam się, iż ten list też może zostać tak potraktowany (ale zaryzykuję). Bez kibiców na pewno nie można zbudować dobrej atmosfery, pan Ptak chyba zapomina, iż nie tylko bez pieniędzy klub przestaje istnieć, ale również bez kibiców. A Ci po raz kolejny dostali przysłowiowego kopniaka w tyłek. Spontaniczny wyraz sprzeciwu wobec co najmniej dziwnej polityki klubu został zamieniony w niby zaaranżowaną akcję sterowaną przez samego piłkarza, aby uchronić jego pozycję w klubie. Jako osoba, która podpisała się pod listem poparcia nie ukrywam swojego oburzenia! Paradoksem jest, iż pan Ptak obarcza odpowiedzialnością za brak kompromisu kontraktowego z O. Moskalewiczem właśnie tych 1000 osób, które jako pierwsze sprzeciwiły się decyzji klubu. Taka postawa Pana Ptaka wskazuje jednoznacznie, iż na dobrych stosunkach z kibicami już dawno przestało mu zależeć, a od tego tylko krok, aby znów stworzyć wyimaginowaną sytuację nieprzychylnej atmosfery. Słowa O. Moskalewicza genialnie pasują na zakończenie tego listu "Myślałem, że nic w tym klubie nie jest już mnie w stanie zaskoczyć"
Pozdrawiam Radzio

Nie mieści mi się to w głowie, że odsunęli Olgierda. Jestem kibicem Pogoni od zawsze i nie opuściłem żadnego jej występu w Szczecinie. To, co wyprawiają panowie Ptakowie przechodzi ludzkie pojęcie, robią sobie, co chcą i nikt im nie może nic zrobić.
Jakimiś interesami dorobił się pieniędzy i teraz manipulują szczecińskimi kibicami. Najgorsze jest to, że nic nie możemy zrobić, a Ptakowie się juz nie potrafią nawet opamiętać i burza to, co szczecińskie w Pogoni. Nie wspomnę juz a Rafalowiczu i Dalke, mi to juz się w głowie nie mieści. Po mału zaczynam myśleć, że ta Pogoń to nie juz nasza Pogoń, ale pole do zabawy jakiejś rodzinki z Łodzi. Robią co chcą nie wspominając o karteczkach ze składem od prezesa. Jaki szanujący się trener wpuszcza zawodnika z kilkunastoma kilogramami nadwagi na mecz po jednym rozruchu. Ludzie zacznijmy się szanować i nie dopuśćmy do takiej sytuacji, że niedługo będziemy mieć zamknięty stadion dla kibiców, a w nasze miejsce Ptakowie kupi bądź sprowadza swoich kibiców, którzy będą mu przyklaskiwać. Wierzę, że tak nie będzie, ale z tego, co obserwuje może tak być :(. Pozdrawiam wszystkich sympatyków naszej szczecińskiej Pogoni. Nie Ptakowskiej.

Autor: własne
Data: poniedziałek, 10 stycznia 2005 r., godz: 00:00
Źródło: pogononline.pl



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności