www.pogononline.pl www.pogononline.pl
top_3
top_2
 
Gryf
Felietony
Sukces Pogoni w Schwerinie
Bardzo dobrze spisali się piłkarze Pogoni w drugim swoim występie na tournee w Niemczech.
W rozegranym w Schwerinie po raz 16. turnieju międzynarodowym Luebzer Pils Cup zajęli drugie miejsce.
W pokonanym polu zostawili m.in. mistrza Niemiec Werder Brema, Hansę Rostock oraz klasyfikowane niżej VfL Lubeck i Eintracht Schwerin. W meczu o pierwsze miejsce ulegli Arminii Bielefeld dopiero po rzutach karnych.
Początek finałowej rozgrywki z Arminią nie ułożył się po myśli szczecinian. Już w 55 sekundzie Niemcy zaskoczyli bramkarza Pogoni Peskovicia i objęli prowadzenie. Pogoń szybko jednak odzyskała rezon.
Po uderzeniu Pontusa piłka znalazła się w bramce Arminii. Mecz był szybki i niezwykle interesujący. W grze Pogoni widać było wreszcie dużo kombinacyjnej gry z wykorzystaniem bandy.
Po zmianie stron Arminia strzeliła bramkę na 2:1, ale po trafieniu Trałki znowu był remis.
Pogoń mogła rozstrzygnąć mecze na swoją korzyść. Grzelak trafił w słupek, Łabędzki w poprzeczkę, zaś kapitalnej okazji ni wykorzystał Kaźmierczak. W rzutach karnych lepsi byli piłkarze z Bielefeldu, zwyciężając 3:2. Szans nie wykorzystali Kaźmierczak i Michalski (bramkarz bronił).
Awans do półfinału Portowcy zapewnili sobie praktycznie w pierwszym meczu, pokonując po bramce Grzelaka zespół z Lubeki. I choć w drugim meczu wyraźnie lepsza była pierwszoligowa Hansa Rostock, to piłkarze Pogoni awansowali z drugiego miejsca.
W bezpośrednim meczu Hansy z Lubeką tylko jedno bramkowe zwycięstwo tych drugich i to rezultatem 2:1 bądź 3:2 (lub wyższym w tych samych proporcjach) mogło wyeliminować podopiecznych Bohumila Panika.
Na szczęście obydwie niemieckie zagrały fair. Hansa zwyciężyła 5:3.
W półfinale Portowcy wzięli rewanż na Werderze Brema za poniedziałkową porażkę w Oldenburgu (1:3). Pojedynek mógł się podobać. Tym bardziej, że Pogoń dyktowała warunki na boisku. Mistrzowie Niemiec grali asekuracyjnie, czyhając na błąd szczecińskich piłkarzy. Takie co prawda się zdarzyły, ale na szczęście bez konsekwencji dla Pogoni. Raz Peskoviciowy w sukurs przyszedł słupek. Znacznie więcej działo się pod bramką Werder. Golkiper mistrzów Bundesliga miał pełne ręce roboty. Portowcy stworzyli 5 znakomitych sytuacji. Między innymi Michalski trafił w słupek, a Parzy z bliska w bramkarza, a Grzelak nie wykorzystał okazji jeden na jeden. Po regulaminowych 20 minutach sędzia zarządził rzuty karne. Z 9 metrów celnej strzelali Portowcy. Karne wykonywali Michalski, Kuchar i Kaźmierczak. Każdy z nich strzelał po dwa razy i raz tylko – po strzale Kuchara – futbolówka trafiła w poprzeczkę. Piłkarze Werder byli gorsi. Przy stanie 5:4 dla Pogoni czarnoskóry piłkarz Werder Baniecki strzelił wysoko nad poprzeczką i goście z Polski mogli się cieszyć z awansu.

Autor: prz
Data: czwartek, 6 stycznia 2005 r., godz: 00:00
Źródło: Głos szczeciński



Brak komentarzy do tego artykułu. Może dodasz swój?



Komentarze służą do prezentacji opinii odwiedzających, którzy są w pełni odpowiedzialni za swoje wypowiedzi.
Serwis PogonOnLine.pl w żaden sposób nie odpowiada za opinie użytkowników.
Zastrzegamy sobie jednak prawo do usuwania, modyfikowania wybranych komentarzy.

  (p) 2000 - 2019   Gryf
© Pogoń On-Line
  Gryfdesign by: ruben 5px redakcja | współpraca | ochrona prywatności